| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
kontakt: lodztak@gmail.com

Wykorzystywanie zdjęć dostępnych na blogu możliwe jest tylko za pisemną zgodą autora (Dz.U. z 1994 r. Nr 24, poz. 83)

Blogi

Strony o Łodzi
lodz.jp.pl

Strony o Łodzi

Galeria zdjęć - Łódź

wtorek, 05 stycznia 2010

"Osiedle Berlinek"

Podczas jednej z moich podróży rowerem po Łodzi, postanowiłem pewnego dnia „zajechać” na ulicę Kalinową, gdzie jak mawiają łodzianie, czas ponoć zatrzymał się w miejscu. Wspomniana ulica i dwie mniejsze przylegające do niej (Osinowa i Morwowa) tworzą niezwykle klimatyczne i urokliwe "Osiedle Berlinek”, które do 1945 roku funkcjonowało pod nazwą „Am Wiesenhang". Podczas okupacji osiedle zamieszkiwali osadnicy niemieccy sprowadzeni do Łodzi głównie z takich państw jak Litwa, Łotwa, Estonia, Dania, Finlandia czy Szwecja. Po zakończeniu II Wojny Światowej Niemcy opuścili swoje domostwa, które natychmiast zajęli Polacy. Przez dłuższy czas krążyła wśród mieszkańców legenda, że "Osiedle Berlinek” zostało zbudowane na planie swastyki, ale obecne zdjęcia satelitarne nie potwierdzają wierzeń oraz przekonań miejscowej społeczności. „Berlinek” jest miejscem magicznym, jednopiętrowe budynki ze stromymi dachami, drewnianymi okiennicami i malutkimi gankami przenoszą człowieka do zupełnie innej epoki. Spacerując po owym osiedlu miałem wrażenie jakby faktycznie czas zatrzymał się w miejscu, bo oprócz klimatycznych budynków, możemy odnaleźć tam również spokój, ciszę, ład i porządek, czyli typowy niemiecki „ordnung”. "Berlinek" przepełniony jest zielenią, a uroku całemu osiedlu dodają z pewnością malutkie ogródki, które znajdują się niemalże przed każdym oknem. Mieszkańcy sprawiali wrażenie szczęśliwych i zadowolonych z życia, a na widok aparatu uśmiechali się i machali, inni natomiast ze spokojem siedzieli na ganku czy schodach opalając się w letnim słońcu. Gorąco polecam odwiedzenie tego miejsca szczególnie latem, kiedy jest tam dużo zieleni, a słoneczniki uroczo kołyszą się na tle drewnianych okiennic.

Lokalizacja: ul.Kalinowa, Morwowa i Osinowa - MAPKA

 

 

 

 

 

Źródło tekstu: http://www.mmlodz.pl/artykul/osiedle-berlinek-7-cudow-lodzi nominacja,2852524,art,t,id,tm.html

W pobliżu:

- Apartamentowiec "Marina"

- Park im. Adama Mickiewicza (Julianowski)

- Kościół Najświętszego Serca Jezusowego i św. Marii Małgorzaty z    Alacoque

- Elektrociepłownia EC-3

Łódź, ja i aparat

Każdy ma jakieś hobby, które po pierwsze daje mu oderwanie od szarej rzeczywistości, a po drugie pozwala zarazem do niej powrócić. Dla mnie taką rzeczą jest przede wszystkim podróżowanie (po Łodzi i Polsce), odkrywanie nowych miejsc i uwiecznianie ich na karcie pamięci:) Szczególnie bliska memu sercu jest Łódź, miasto w którym się urodziłem, wychowałem i w którym aktualnie mieszkam. Kocham ją za wszystko, za potężne kamienice, cudowne wille i pałacyki, fascynujące kościoły, a przede wszystkim za oryginalność architektoniczną, którą nie może pochwalić się żadne inne miasto w Polsce. Jak mawia moja znajoma: „Nie jestem idealna, ale idealnie sobie z tym radzę”, to samo można powiedzieć o Łodzi:) Teraz kilka słów o sobie i o blogu…

 Jak to się zaczęło?

Od dziecka lubiłem aparaty oraz zdjęcia, wierzyłem w to, że potrafią zatrzymać czas i ducha danej chwili. Pierwszy aparat dostałem na komunię (nie pamiętam już jaki to był model), a do niego dwie klisze „36”. Radość była ogromna, pstrykałem sporo, wychodziło różnie. Potem miałem jeszcze może z dwa, trzy aparaty i gdy tylko mogłem to pstrykałem. Później w szkole średniej nieco zaniedbałem ten temat, ponieważ wierzyłem w to, że zostanę raperem i będę zarabiał miliony:) Raperem nie zostałem, milionów nie zarabiam :),ale mimo wszystko wyniosłem z tamtych czasów sporo. Pisałem wówczas setki tekstów, dzięki czemu nauczyłem się w miarę sprawnie operować słowem. W „średniaku” poznałem również moją żonę, zakochałem się w niej, minęło kilka lat, żona będąc na studiach kupiła wówczas aparat, zakochałem się po raz drugi, tym razem już w aparacie:). No i tak od 2005 roku do dnia dzisiejszego podróżuję z moim nieodzownym, cyfrowym towarzyszem, który w zupełności spełnia moje oczekiwania dotyczące fotografii. Lumix DMC-FZ8 (dziś kosztuje grosze) jest jak dla mnie mistrzem w swojej klasie i póki co nie rozważam zakupu lustrzanki. Oczywiście lustrzanki dają więcej możliwości i również zdjęcia są lepszej jakości, ale mi póki co wystarczy wyciskanie wszystkiego co najlepsze z Lumixa:)

 Skąd pomysł na bloga?

Od małego lubiłem jeździć na rowerze, zwiedzać, poznawać, odkrywać, wyszukiwać ciekawe miejsca. Początkowo z racji wieku, odkrywałem centymetr po centymetrze podwórko oraz moją ulicę. Później trochę podrosłem, rodzice spuścili mnie ze smyczy, no i zaczęło się „grzebanie” po mieście. Jeździłem z jednego krańca na drugi, ulicami, ścieżkami, parkami, zaglądałem tam, gdzie na co dzień się  nie zagląda i tak pozostało mi do dziś. Oczywiście to podróżowanie po Łodzi i odkrywanie, przerodziło się z wiekiem w szperanie po książkach i internecie w celu wyszukania historycznych faktów dotyczących miasta czy też konkretnego miejsca (budynku). Skąd nagle pomysł na bloga? To proste, zaczęły mnie irytować krzywdzące opinie ludzi, którzy uważali, że to miasto jest szare, brudne i zasyfione. Zgoda, są miejsca gdzie faktycznie taki stan rzeczy występuje, ale jest również sporo (jak nie więcej) takich miejsc, gdzie  można kolokwialnie mówiąc „odlecieć” z zachwytu. Naprawdę bolało mnie szczególnie, że takie opinie o mieście wyrażały najczęściej osoby, które przyjechały do Łodzi na studia z mniejszych miejscowości i twierdziły, że jest tu syf i nie ma tutaj żadnego ciekawego miejsca ( poza Pietryną oraz Manu). Za wszelką cenę chciałem im zatem udowodnić, że się mylą, że jest inaczej, że Łódź jest super. Tłumaczyłem im, że Łódź nie jest dla „leniuchów”, nie jest Toruniem, Krakowem czy też Wrocławiem, gdzie człowiek przyjeżdża, wchodzi na rynek i ma wszystkie atrakcje w jednym miejscu. Łódź jest zupełnie innym miastem, Łódź tonie w setkach XIX i XX-wiecznych pałacyków, które są porozrzucane po całym mieście. Łódź słynie ze wspaniałego (sukcesywnie odnawianego) centrum, z potężnych kamienic, wspaniałych kościołów oraz dużej ilości zieleni. Tutaj też był oczywiście konflikt, bo większość osób uważała, że Łódź w ogóle nie ma zieleni…no w ścisłym centrum to się zgodzę, że jest jej nie wiele, ale w pozostałych częściach miasta jest tego naprawdę sporo, co zresztą udowadniam na tym blogu. No i tak widziałem, że te moje opowieści ich nie przekonują, więc chciałem odszukać w necie stronki, które by im to  w fajny sposób zobrazowały. Znalazłem kilka (są u mnie na blogu w polecanych), ale czegoś mi jeszcze brakowało no i doszedłem do wniosku, że jeśli nie mogę tego znaleźć, to po prostu to stworzę:) No i stworzyłem…:)

Zapraszam i zachęcam wszystkich do wirtualnej wycieczki po Łodzi, ponieważ jest ona miastem niezwykłym, które trzeba najpierw dobrze poznać, żeby móc się w nim zakochać :-)

Michał Rusinek

 


02:59, rusin1983 , Autor
Link Komentarze (9) »
1 ... 261